REKLAMA
We współczesnych projektach otoczenia domów jednorodzinnych podjazd z reguły został zredukowany do prostej i możliwie krótkiej drogi między wjazdem na działkę a bramą garażową. Jednak już posiadanie odrobinę większej powierzchni poszerza zakres dostępnych możliwości projektowych. Fot. Buszrem

Podjazd z rozmachem

  • Autor: Wojciech Napora
  • 04 paź 2018 20:00
REKLAMA

We współczesnych projektach otoczenia domów jednorodzinnych podjazd z reguły został zredukowany do prostej i możliwie krótkiej drogi między wjazdem na działkę a bramą garażową. Jednak już posiadanie odrobinę większej powierzchni poszerza zakres dostępnych możliwości projektowych.

Gazon – co to takiego?

Najbardziej znanym z historycznych dworów i pałaców rozwiązaniem jest gazon. Słowo kojarzone dzisiaj w zasadzie wyłącznie z dużą zewnętrzną donicą w rzeczywistości oznacza duży ozdobny trawnik otoczony drogą dojazdową kończącą się bezpośrednio przed wejściem do rezydencji. Tak rozwiązany podjazd doskonale podkreślał architekturę budynku i główną oś założenia. Był to układ bardzo reprezentacyjny, umożliwiający niemal teatralny podjazd przed drzwi budynku. Tworzył również fantastyczną perspektywę widoczną od bramy wjazdowej. Założenie takie miało również swój wymiar użytkowy.

Należy pamiętać, że pojazdy używane powszechnie do końca XIX stulecia niezbyt dobrze radziły sobie z jazdą do tyłu, a i promień skrętu nie należał do najmniejszych – podjazd umożliwiający wysadzenie pasażerów i wygodny nawrót był więc w zasadzie koniecznością, tym bardziej, że stajnie i wozownie znajdowały się najczęściej w oddalonej, „użytkowej” części założenia. Wymagało to jednak ogromnych obszarów, a próba zaadaptowania takiego rozwiązania do większości współczesnych budynków jednorodzinnych robiłaby raczej kuriozalne wrażenie. Chociażby dlatego, że nasze pojazdy z reguły są już wyposażone we wsteczny bieg (a jeżeli nie – zwykle można je zwyczajnie wyprowadzić) i mają znacznie mniejszy promień skrętu, garaż którym dysponujemy mieści jeden lub dwa samochody i z reguły jest integralną częścią budynku mieszkalnego, a pojazdy naszych gości najczęściej parkują „pod chmurką”.

Planujemy transport i komunikację

Najpierw należy więc przeprowadzić analizę potrzeb i możliwości. Dobrze jest w niej uwzględnić kilka czynników. Poza wielkością działki jest to liczba posiadanych (i planowanych) samochodów, planowana wielkość garażu, ale również to jak często, na jak długo i jakimi środkami transportu przyjeżdżają do nas zarówno goście jak i pracownicy firm usługowych tacy jak na przykład kurierzy czy taksówkarze. Dobrze jest również zwrócić uwagę, jak duży jest ruch na ulicy obsługującej posesję i czy jest możliwość choćby chwilowego bezpiecznego zatrzymania przy krawędzi jezdni i wysadzenia pasażera. Wszystkie te elementy zebrane w całość podpowiedzą nam jakie rozwiązania należy uwzględnić projektując podjazd do domu.

Zacznijmy od gości parkujących przez najkrótszy czas – taksówkarzy, kurierów. Jeżeli nasz dom stoi przy bocznej ulicy o niewielkim natężeniu ruchu lub wręcz przy sięgaczu obsługującym tylko kilka posesji – problemu właściwie nie ma. Staje się on jednak coraz większy wraz ze wzrostem natężenia ruchu. Jeśli pozostawienie na chwilę samochodu przy krawędzi jezdni lub na chodniku może powodować utrudnienia w ruchu – warto przewidzieć zintegrowaną ze strefą wejściową zatokę parkingową. Taka przestrzeń będzie szczególnie pożądana jeśli często korzystamy z taksówek wożąc ze sobą większy bagaż (na przykład na lotnisko), lub jeśli korzystają z nich osoby starsze lub o obniżonej sprawności ruchowej.


SŁOWA KLUCZOWE


Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!